Biblioteczka (nie tylko) korektora: najlepsze słowniki i książki o poprawności językowej

Moja korektorska biblioteczka sukcesywnie się rozrasta, jednak są w niej takie pozycje, z których korzystam non stop, bo są mi potrzebne najczęściej. Jeśli jesteście dopiero na początku korektorskiej drogi albo po prostu chcecie poszerzać swoją wiedzę językową, poniższe tytuły mogą być dla Was pomocne – tam znajdziecie wystarczającą ilość informacji z zakresu poprawnej polszczyzny. Oto moich 5 faworytów!

 


 

„Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN”

Wielki słownik poprawnej polszczyzny WSPP PWN

Gdybym miała wskazać jeden słownik, który powinien być w każdym domu, wybrałabym właśnie ten. Z „Wielkiego słownika poprawnej polszczyzny PWN” dowiecie się między innymi, jak zapisać dane słowo, jak je odmieniać oraz w jakich kontekstach je stosować. Słownik zawiera również sporą część teoretyczną, w której opisane są chociażby zasady odmiany (nazwisk, skrótowców etc.) i pisowni rozmaitych słów i cząstek (łącznie, osobno, z dywizem, od wielkiej litery, od małej litery itp.). A to nawet nie wszystko! WSPP PWN to prawdziwa kopalnia wiedzy.

„Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN” kupicie za ok. 80–90 zł (twarda oprawa, 1708 s.). Uproszczona wersja WSPP dostępna jest na stronie sjp.pwn.pl.

 


 

„Wielki słownik ortograficzny PWN”

wielki słownik ortograficzny wso pwn

Jeden z najbardziej aktualnych słowników języka polskiego – najnowsze wydanie „Wielkiego słownika ortograficznego PWN” ukazało się w marcu 2016 roku i zostało wzbogacone o współczesne hasła, takie jak np.: fanpage, tweet, hejt, lajk, ściema, brafitterka. Moim zdaniem to drugi najbardziej potrzebny słownik w każdym domu. Z WSO PWN dowiecie się przede wszystkim, jak zapisywać i jak odmieniać wyrazy. Bardziej dociekliwi mogą zapoznać się z częścią opisującą zasady pisowni i interpunkcji (podobnie jak przy WSPP PWN – choć tutaj ten dodatek jest mniej rozbudowany).

„Wielki słownik ortograficzny PWN” kupicie za ok. 90 zł (twarda oprawa, 1340 s.). Z WSO możecie również korzystać w wersji online.

 


 

„Praktyczny słownik łączliwości składniowej czasowników polskich”

praktyczny słownik łączliwości składniowej czasowników polskich

Nie wiem, jak ja mogłam żyć tyle lat bez tego słownika! Zdaję sobie sprawę, że jego nazwa wielu osobom może wydawać się niejasna, ale tak naprawdę to nic skomplikowanego. To potężna pozycja zawierająca mnóstwo czasowników i opisująca ich użycia. Z „Praktycznego słownika łączliwości składniowej czasowników polskich” dowiecie się przykładowo, czy:

„Praktyczny słownik łączliwości składniowej czasowników polskich” możecie kupić w wersji papierowej za ok. 70–90 zł (miękka oprawa, 772 s.) albo w wersji elektronicznej za ok. 20 zł (plik PDF).

 

praktyczny słownik łączliwości składniowej czasowników polskich

Przykładowe hasło z „Praktycznego słownika łączliwości składniowej czasowników polskich”

 


 

„Słownik gramatyczny języka polskiego”

słownik gramatyczny języka polskiego sgjp

Przyznam Wam się, że tę okładkę dałam tylko dlatego, że chciałam zachować konsekwencję w tym wpisie – a tak naprawdę korzystam z tego słownika wyłącznie w wersji online. Wy również możecie – i to za darmo! „Słownik gramatyczny języka polskiego” dostępny jest na stronie www.sgjp.pl. Do czego może on się Wam przydać? Jest niezbędny zawsze wtedy, gdy nie wiecie, jak odmienić dane słowo. Potrzebuję smartfonu czy smartfona? Nie mam roweru czy rowera? Zrobionoby czy zrobiono by? Chcę czy chcemLubiłam czy lubiałam? No dobra, podaję dość proste przykłady, ale rozumiecie ideę – SGJP odmieni za Was wszystko! Bez zbędnych komentarzy.

Już zresztą kiedyś pisałam o „Słowniku gramatycznym języka polskiego” – zerknijcie do tekstu o najlepszych darmowych słownikach w internecie.

 


 

„Edycja tekstów. Praktyczny poradnik”

edycja tekstów adam wolański poradnik

W całym tym zestawieniu to najbardziej branżowa pozycja, tak więc niekoniecznie zainteresuje przeciętnego użytkownika języka polskiego (przeciętnego = niezajmującego się polszczyzną zawodowo). Jednak musiałam zamieścić tu tę książkę, bo to prawdziwa biblia korektorów. Adam Wolański dość szczegółowo rozpisuje się na tematy zarówno z zakresu poprawności językowej, jak i typografii czy składu tekstu, np.:

  • rodzaje pisma i stosowane wyróżnienia,
  • możliwe zastosowania dywizu, półpauzy i pauzy,
  • poprawne użycia ideogramów, piktogramów, skrótów i symboli,
  • zasady tworzenia bibliografii i przypisów, haseł encyklopedycznych i słownikowych,
  • wygląd książki (okładka, karty, paginy),
  • zapisywanie dialogów i cytatów.

Ponadto znajdziemy tu sporo wiedzy dotyczącej tekstów specjalistycznych, np. jak składać znaki i symbole matematyczne, jak zapisywać wzory chemiczne czy fizyczne. I mnóstwo, mnóóóóóstwo innych rzeczy, które normalnym ludziom nawet się nie śniły! Pozycja obowiązkowa dla każdego, kto poprawia teksty.

„Edycja tekstów” Wolańskiego jest do kupienia za ok. 50–60 zł (miękka oprawa, 382 s.).

 


 

Wspomniane pozycje to oczywiście mój subiektywny wybór – te książki są najlepsze moim zdaniem. Chętnie jednak poznam Wasze typy! Które poradniki i słowniki polecacie?

Ula Łupińska

Dzięki za przeczytanie tekstu! Jeśli Ci się podobał, udostępnij go na Facebooku :) I czekam na Twój komentarz pod tekstem!

  • Editorial.pl

    Ja przez 11 lat działalności zbudowałam pokaźną biblioteczkę: http://www.editorial.pl/blog/2015/05/slowniki-wydawnictwa-poprawnosciowe-poradniki/ Listy nie aktualizowałam od jakiegoś czasu, ale nowy słownik ortograficzny tydzień po pokazaniu się na rynku stał na mojej półce. Bardzo często z niego korzystam. Pozostałe, które wymieniłaś, też bardzo lubię. Dodałabym jeszcze Słownik dobrego stylu, czyli wyrazy, które się lubią, Mirosław Bańko, Warszawa 2007.

    • Wow, rzeczywiście pokaźna! Korzystasz z tych wszystkich tytułów? Bo mam kupionych sporo podobnych słowników czy poradników, ale do większości jednak nawet nie zaglądam – tak mam np. z wspomnianym „Słownikiem dobrego stylu”. Wydawało mi się, że bardzo potrzebuję tej książki, a teraz tylko stoi na półce.

      • Editorial.pl

        Ze słownika dobrego stylu korzystam dość często. Oczywiście z niektórych z mojej listy już nie korzystam, bo się przeterminowały :) Ale większość słowników ma swoje „pięć minut” co jakiś czas, bo mnie akurat natchnie zrobić jakiś wpis na blogu firmowym, coś opublikować na Facebooku, a czasem jakiś ciekawy, oryginalny słownik na szkoleniach pokażę klientom, żeby ich zachęcić do korzystania z dostępnej wiedzy. Lubię też WSJP PAN (https://www.facebook.com/wsjppan/) i inne słowniki internetowe (ten gramatyczny jest super, też go używam).

    • Agnieszka Kochańska

      Dziwi mnie, że nie ma tam żadnych słowników frazeologicznych.

  • Anna Pernal

    A jakie poradniki dotyczące interpunkcji uznałabyś za godne polecenia? :)

    • Nigdy nie korzystałam z poradników dotyczących interpunkcji – muszę się im najpierw przyjrzeć, żeby móc się na ich temat wypowiedzieć :)

      Interpunkcji uczę się głównie ze słownika, tę metodę polecam każdemu. Wiedza tam zawarta jest skondensowana, a każdy kolejny poradnik jest tylko jej powieleniem, przedstawieniem tego w inny sposób. Zasady interpunkcji znajdziesz w WSO PWN (kilkadziesiąt stron na początku), również w wersji online: http://sjp.pwn.pl/zasady/Interpunkcja-polska;629734.html

    • Editorial.pl

      Ja bardzo często korzystam z Poradnika interpunkcyjnego (Edward Polański, Marek Szopa, Ewa Dereń, Chorzów 2010). Bardzo polecam!

    • Korzystam często z Gdzie postawić przecinek? i mogę polecić. Przejrzysty, często rozwiewa moje wątpliwości. :)

  • Moją Biblią przez długi czas była „Typografia typowej książki” Chwałowskiego. Teraz korzystam głównie ze słowników PWN-u w wersji online, czasem z jakiejś bardziej specjalistycznej książki (np. ostatnio z „Pisowni słownictwa religijnego” – o dziwo, różni się w wielu miejscach od wytycznych PWN-u!).

    Zaciekawił mnie „słownik łączliwości”. Muszę go przetestować :)

  • Magda

    „Słownik łączliwości” to moja wielka miłość :) mam go na biurku cały czas i zaglądam do niego właściwie codziennie. Myślę, że w pracy tłumacza (a tym się właśnie zajmuję) jest niezbędny. Nabrałam jednak ochoty zapoznać się z „Edycją tekstów”

    • Ja go mam w wersji i papierowej, i elektronicznej i prawie codziennie korzystam z tej drugiej, bo tak jest szybciej i łatwiej ;)

      „Edycja tekstów” jest świetna, moim zdaniem to absolutny niezbędnik w biblioteczce każdego, kto w jakikolwiek poważny sposób zajmuje się tekstami!

      • Magda

        Przejrzałam spis treści „Edycji tekstów” i bez dłuższego zastanawiania nabyłam tę pozycję :) teraz trzeba tylko czekać na kuriera. Co do elektronicznej wersji słownika, skłaniam się do niej coraz bardziej, szczególnie, że „gdzie laptop mój, tam biuro moje” :) Dodam jeszcze, że całkiem niedawno trafiłam na jeden z Twoich postów i wsiąkłam :) Powoli czytam poprzednie wpisy a ulubiony serial zamieniłam na poranki z Twoją miniporadnią :)

        • Miło mi to czytać <3 Wygrać w starciu z serialem – to jest dopiero coś! A co oglądałaś? :D

          Co do słownika: nie zastanawiaj się dłużej! Zwłaszcza że cena wersji w PDF jest całkiem kusząca :) Korzystam z tego słownika niemal codziennie (nie przesadzam), więc to naprawdę dobrze wydane pieniądze.

          • Magda

            Cena rzeczywiście jest super :) a co do częstotliwości korzystania, to czasem się dziwie, że mój jeszcze nie przyrósł mi do ręki :D

            A porzuconym serialem był „The 100”, dystopijna opowieść o grupie młodzieży :) całkiem wciągający

          • Słyszałam o tym serialu kilka razy, ale jakoś nigdy nie miałam okazji go poznać :)

  • Niespodziegadki

    „Edycję tekstów” uwielbiamy, a w „Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN” chyba najwyższa pora się zaopatrzyć :-) Internetowe słowniki to jednak często za mało.

    Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN

  • Niespodziegadki

    „Edycję tekstów” uwielbiamy, a w „Wielki słownik poprawnej polszczyzny
    PWN” chyba najwyższa pora się zaopatrzyć :-) Internetowe słowniki to
    jednak często za mało.

  • Niespodziegadki

    Bez „Edycji tekstów” nie wyobrażamy sobie funkcjonowania, a w „Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN” będziemy musiały się wreszcie zaopatrzyć :-) Internetowe słowniki jednak nie zawsze dają radę.

  • Dzięki za listę. Dużo piszę i ostatnio zaczęłam się zastanawiać właśnie nad końcówkami wyrazów. Polski nie jest łatwy :-). Szkoda, że słownik poprawnej polszczyzny i łączliwości nie są dostępne w formie online.

    • WSPP i WSO są dostępne w okrojonych wersjach (choć WSPP okrojono bardziej). Nad słownikami pracowało sporo osób przez długi czas, więc trudno oczekiwać, żeby ich pracę udostępniać teraz zupełnie za darmo :) Ja bym naprawdę chętnie zapłaciła za dostęp do pełnych wersji słowników online – bo nie zawsze mam przy sobie słowniki papierowe, a poza tym wyszukiwanie czegoś na komputerze jest dla mnie szybsze niż wertowanie fizycznych tomów. Tak robię ze słownikiem łączliwości :)

      O darmowych narzędziach pisałam tutaj: http://ulalupinska.pl/darmowe-slowniki-online/ Będę musiała jeszcze uzupełnić ten tekst albo chociaż stworzyć drugą część, bo doszło parę fajnych miejsc w sieci.

      • Dzięki za link. Ja nie myślałam o darmowej wersji, tylko płatnej. Bo wyobrażam sobie, ile pracy kosztowało przygotowanie takiego słownika. A wolę szukać w komputerze, tymbardziej, że takie słowniki to nie są cienkie książki :-), a moje półki już nie mieszczą książek – mam ich tyle :-). Pozdrawiam serdecznie :-)

        • A, to jeśli chodzi o wersje komputerowe, to oba słowniki są dostępne w wersji na płycie CD i chyba na pendrivie da się też je dostać. A „Praktyczny słownik…” występuje też w formacie PDF :) Więc na komputerze da się skorzystać ze wszystkiego poza „Edycją tekstów”, bo jest wydana jedynie na papierze.

  • Pingback: Miesiąc zblogowAny (22): Zbyt krótki październik | Świat zblogowAny()

  • Pingback: Miniporadnia: to dziwne słowo „półgodzina” • Ula Łupińska()

  • Pingback: 10 prezentów książkowych dla osób, które lubią język (cz. 2) • Ula Łupińska()

  • Pingback: Podstawowa książka w korektorskiej biblioteczce – WIELE KROPEK()