Jak zostać korektorem? Najczęściej zadawane pytania

Dostaję od Was tyle pytań o to, jak zostać korektorem, że postanowiłam w końcu zebrać te najczęściej powtarzające się w całość. Niech dzięki temu powstanie mały poradnik, który posłuży kolejnym zainteresowanym tym zawodem!

Od razu powiem, że nie ma jednego sposobu na to, by zostać korektorem (albo kimkolwiek innym). Ja znam tylko jedną ścieżkę: swoją. O tym, że chcę być korektorem, wiedziałam mniej więcej od 11 roku życia – czyli decyzję dotyczącą zawodu podjęłam 16 lat temu! Przez cały ten czas moje zainteresowania krążyły wokół poprawnej polszczyzny. Przeczytałam niezliczoną ilość porad językowych, książek i artykułów na ten temat, prowadziłam specjalne zeszyty z notatkami z lektur, dokształcałam się w kołach zainteresowań, brałam udział w dyktandach… I takie tam. Kiedy więc dostaję e-mail od czytelnika, który pyta, jak zostać korektorem – nie bardzo wiem, jak w krótki sposób to wszystko opisać. Znam tylko swoją historię i wiem, że taki splot decyzji i okoliczności sprawdził się u mnie. A co będzie najlepsze dla kogoś innego? Polecam metodę prób i błędów, chociaż wymaga czasu. Tak czy siak, spróbujmy stworzyć mały przewodnik po zawodzie korektora!

 

Jak zostać korektorem? Pytania i odpowiedzi

  1. Co muszę wiedzieć jako korektor?
  2. Jak mogę poznać zasady języka polskiego?
  3. Co to są znaki korektorskie i czy muszę je znać?
  4. Jakie książki warto przeczytać, jeśli chce się być korektorem?
  5. Jakie książki korektor powinien mieć w swojej biblioteczce?
  6. Czy muszę studiować polonistykę, aby zostać korektorem?
  7. Czy są jakieś kursy dla osób, które nie studiowały polonistyki, a chciałyby pracować w zawodzie korektora?

 

Co muszę wiedzieć jako korektor?

Korektor musi mieć w małym palcu zasady (m.in. ortograficzne, interpunkcyjne) aktualnie obowiązujące w języku polskim, a w razie wątpliwości – wiedzieć, dokąd zajrzeć, by otrzymać odpowiedź.

Należy też być świadomym tego, że bycie korektorem to nieustanna nauka. Nie wystarczy raz przysiąść i wkuć cały słownik na pamięć, by mieć spokój na lata. To ciągły proces dokształcania się, sprawdzania, zadawania pytań, aktualizowania wiedzy. Poza tym język jest tworem żywym – trzeba za nim nadążać.

 

Jak mogę poznać zasady języka polskiego?

Najprostszym sposobem jest czytanie dobrych słowników. Mam tu na myśli część teoretyczną, która opisuje zasady rządzące językiem: odmianę nazwisk, pisownię łączną i rozdzielną z daną cząstką, pisownię od małej i dużej litery, użycie dywizu i półpauzy… i wiele, wiele innych. To jest sama esencja. Wszystko pozostałe (książki, poradnie językowe, blogi tematyczne etc.) opiera się właśnie na tym. Zamiast więc błądzić i zdobywać wiedzę fragmentarycznie – warto sięgnąć do źródła.

 

Co to są znaki korektorskie i czy muszę je znać?

Znaków korektorskich używa się zazwyczaj podczas korekty tekstu na wydrukach. Zapisuje się je na prawym marginesie na wysokości danego wiersza, w którym trzeba coś zmienić, oraz w tym wierszu. Znaki korektorskie to taki uniwersalny kod, dzięki któremu korektor w zwięzły sposób przekazuje na papierze swoje uwagi – a te następnie trafiają do składacza, który nanosi poprawki.

Obecnie korekta coraz częściej odbywa się na komputerze, dlatego znajomość znaków korektorskich nie jest już tak konieczna. Myślę jednak, że warto umieć się nimi posługiwać, zwłaszcza że nie są trudne do opanowania.

 

Jakie książki warto przeczytać, jeśli chce się być korektorem?

1) Warto czytać jak najwięcej, po prostu. Literaturę wysoką i niską, reportaże i harlekiny, powieści dla młodzieży i traktaty filozoficzne, blogi kosmetyczne i artykuły dotyczące ekonomii… Jak najwięcej i jak najbardziej rozmaicie. Dzięki temu można oswoić się z językiem, poznać różne style, poszerzyć słownictwo, bo nie wiesz, na jakiego typu tekstach przyjdzie ci pracować. Nie zawsze jest tak różowo, że poprawia się świetnie napisane powieści. Zwykle bywa tak, że pracuje się nad sprawozdaniem dla banku, szkoleniem dla prawników, artykułem medycznym, tekstem do serwisu muzycznego, opowiadaniem grafomana, ulotką zakładu samochodowego czy scenariuszem zajęć dla dzieci. Samo życie.

2) Jeśli chodzi o pozycje branżowe, moje doświadczenie pokazuje, że warto ufać tym wydanym przez PWN, a także napisanym przez „dobre nazwiska” (np. Bralczyk, Miodek, Markowski, Wolański, Kłosińska, Bańko, Grzenia, Marcjanik). I tutaj też warto czytać jak najwięcej, bo również w tym środowisku nie zawsze panuje jednomyślność – i zdarza się, że każdy językoznawca ma swoje zdanie w danej sprawie. Trzeba znać różne spojrzenia i dzięki temu być w stanie zająć własne stanowisko.

 

Jakie książki korektor powinien mieć w swojej biblioteczce?

Moim zdaniem takim absolutnym minimum jest „Edycja tekstów” Adama Wolańskiego. Jest to książka dostępna jedynie w wydaniu papierowym.

Poza tym duża część wiedzy jest już online (często zupełnie za darmo). Sama regularnie korzystam chociażby z SJP PWN, różnych poradni językowych czy Dobrego Słownika. Pracuję przy komputerze i jest to dla mnie dużym ułatwieniem, bo nie muszę co chwilę wertować grubych słowników (ale czasem trzeba). Myślę, że to – w połączeniu z odpowiednią wiedzą w głowie – powinno być wystarczające w większości przypadków.

 

Czy muszę studiować polonistykę, aby zostać korektorem?

Nie musisz, ale jest to bardzo pomocne, ponieważ w ramach kursu np. z kultury języka polskiego otrzymujesz solidną porcję wiedzy, dowiadujesz się również, gdzie szukać odpowiedzi na nurtujące cię pytania, oraz obcujesz z doświadczonymi osobami, które przekażą ci rzeczy, których często nie znajdziesz w książkach.

Ponadto dzięki studiom nawiązujesz znajomości z osobami zainteresowanymi tym co ty. Mnie się do dzisiaj zdarza odezwać do koleżanki ze studiów, gdy mam jakieś wątpliwości dotyczące poprawności językowej. Przyznam szczerze, że to ogromne ułatwienie!

 

Czy są jakieś kursy dla osób, które nie studiowały polonistyki, a chciałyby pracować w zawodzie korektora?

Tak, jeśli masz wykształcenie wyższe, możesz wybrać się na studia podyplomowe, np. przy warszawskim UKSW funkcjonuje Podyplomowe Studium Edytorstwa Współczesnego. Ponadto podobno najlepsze kursy w tej branży organizuje Polskie Towarzystwo Wydawców Książek (z siedzibą w Warszawie). Aby się na nie wybrać, nie trzeba mieć skończonych studiów, ale z tego, co się orientuję, nie są to kursy skierowane do osób zupełnie „zielonych” – wymagane są podstawy, bo omawia się mniej lub bardziej zaawansowane zagadnienia. Z pełną ofertą kursów PTWK można zapoznać się na ich stronie internetowej.

Niestety nie korzystałam ani ze studiów podyplomowych, ani z kursu PTWK, dlatego trudno mi powiedzieć, jak dużo można się tam dowiedzieć. Na pewno samo to nie wystarczy – trzeba dokształcać się też we własnym zakresie. Wciąż i wciąż. Mnie też to dotyczy!

 

Tu jest miejsce na Twoje pytanie!

Jeśli nurtuje Cię jakaś kwestia – napisz o niej w komentarzu albo wyślij mi e-mail. Rozbudujmy wspólnie ten poradnik :)

Ula Łupińska

Dzięki za przeczytanie tekstu! Jeśli Ci się podobał, udostępnij go na Facebooku :) I czekam na Twój komentarz pod tekstem!

  • Pingback: Jak zostać korektorem? Moja historia • Ula Łupińska ()

  • Poprawianie jakich tekstów, sprawia Ci największą przyjemność?

    • Najbardziej chyba lubię poprawiać teksty blogerów. Takie treści są zwykle o bardziej interesującej mnie tematyce, ich styl odpowiada mojemu, a poza tym zwykle nie są długie (ani skomplikowane), więc nie wymagają ode mnie ponadprzeciętnej koncentracji ;)

  • Pingback: Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o kreseczkach, ale nie mieliście kogo zapytać • Ula Łupińska ()

  • Pingback: Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o kreskach, ale nie mieliście kogo zapytać • Ula Łupińska ()

  • Kacjana

    Jestem po polonistyce (dawna AP, Kraków). Skończyłam specjalność nauczycielską, ale nie pracuję w szkole. Przez ostatnich sześć lat zajmowałam się wychowywaniem dwójki dzieci (oczywiście własnych:)). Czuję, że nadszedł moment, aby w końcu zająć się swoim życiem zawodowym. Od dawna myślę o zawodzie korektora, dlatego cieszę się, że trafiłam na Twój blog. Znalazłam tutaj odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań. Ja także chciałabym Ci zadać pytanie. Jeśli już zdobędę odpowiednią wiedzę, przygotowanie, to jak zacząć swoją przygodę z tym zawodem? Gdzie szukać pierwszych zleceń, nie posiadając zbytniego doświadczenia?

    • Kacjana, a chciałabyś pracować jako freelancerka czy na etacie? Każda z tych sytuacji jest trochę inna i wydaje mi się, że od odpowiedzi na to pytanie będzie dużo zależało. Moim zdaniem najlepiej zacząć od staży, praktyk czy innych rzeczy, które pomagają zdobyć doświadczenie, choć niekoniecznie pieniądze. To sprawdziło się u mnie, tak jak pisałam na blogu. Trochę jednak trudno mi to odnieść do Twojej sytuacji, bo skoro masz rodzinę na utrzymaniu, to pewnie nie bardzo masz czas i chęci na takie zabawy i próbowanie, bo wolałabyś konkret i od razu zarabianie? :)

      • Kacjana

        Na początku bardziej zależałoby mi na zdobyciu doświadczenia niż pieniędzy, więc może jakieś praktyki lub staż…Chciałabym się poczuć pewnie w tym zawodzie. Później rzeczywiście wolałabym pracować jako freelancerka.

  • Pingback: 20 rodzajów zleceń, które możesz robić zdalnie - Rozterki Startuperki()

  • Brzmi ciekawie ;) najfajniejsze w tej pracy jest chyba właśnie to, że mimo tego że cały czas zajmujesz się teoretycznie tym samym, to ciągle masz styczność z nowymi tekstami i uczysz się czegoś nowego. język kryje w sobie tak wiele tajników, że to aż niewyobrażalne! miałam na uw zajęcia z prof. Marcjanik i byłam pod wrażeniem, jak dużo można o nim powiedzieć.

    pozdrawiam!