Zleć mi korektę tekstu

Ula ŁupińskaCześć, nazywam się Ula Łupińska i pracuję jako korektorka.

W skrócie: korektor to taka osoba, która poprawia teksty napisane przez inne osoby. Jeśli więc piszesz – do internetu, do szuflady, do pracy – mogę Ci pomóc w udoskonaleniu Twojego tekstu. Poprawię błędy ortograficzne, wyłapię litrówki, wstawię lub usunę przecinki, ewentualnie zmienię brzmienie zdania (ale nie jego sens!), by czytało się je jeszcze przyjemniej.

Teraz postaram się odpowiedzieć na kilka pytań, które mogły narodzić się w Twojej głowie. Możesz też oczywiście od razu do mnie napisać!

 

  1. Dlaczego warto Cię zatrudnić?
  2. Co możesz mi zaoferować?
  3. Ile to kosztuje i jak się z Tobą rozliczyć?
  4. Jakie teksty poprawiasz? Czy tylko o jakiejś konkretnej tematyce?
  5. Ile muszę czekać na korektę mojego tekstu?
  6. Jakich do tej pory miałaś klientów?
  7. Co jeszcze muszę wiedzieć przed wysłaniem tekstu do Ciebie?

 

Dlaczego warto Cię zatrudnić?

Powiem Ci krótko: bo jestem w tym dobra. Lubię to, co robię, nieustannie się dokształcam, uwielbiam język polski i praca z nim sprawia mi radość, czym staram się dzielić na blogu www.ulalupinska.pl i na fanpage’u Pani Korektor.

Wiem z doświadczenia, jak trudno o rzetelnego korektora. Siedzę w tej branży od lat, kilkakrotnie w swoim życiu zarządzałam zespołem korektorów lub brałam udział w ich rekrutowaniu – i powiem Ci, że nie jest łatwo o kogoś, kto naprawdę dobrze zna zasady języka polskiego. Nie ma ludzi nieomylnych, ale w tym zawodzie trzeba dążyć do ideału.

 

Co możesz mi zaoferować?

Wszystkim swoim klientom proponuję usługę łączoną: korektę z elementami redakcji. Oznacza to, że zajmę się nie tylko drobiazgami (ortografy, litrówki, przecinki), lecz także np. stylem, szykiem, budową akapitów, gdy uznam to za konieczne lub mogące podnieść jakość Twojego tekstu.

 

Ile to kosztuje i jak się z Tobą rozliczyć?

Wiem, że ceny są bardzo istotne, jednak do każdego zlecenia i klienta podchodzę indywidualnie. Mam swoją wyjściową stawkę, która jest zależna m.in. od stopnia „zanieczyszczenia” tekstu, deadline’u, który Cię obowiązuje, innych Twoich potrzeb. Spokojnie możesz się też ze mną targować, bo zdaję sobie sprawę z tego, że różne osoby dysponują różnymi budżetami. Napisz do mnie, a na pewno się dogadamy.

Przy zleceniach jednorazowych wysyłam Ci w e-mailu wycenę do akceptacji. Jeśli jednak chcesz współpracować ze mną dłużej, stworzę Ci specjalny plik w Google Docs, do którego będziemy mieli dostęp tylko my. Tam będę na bieżąco wpisywać wszystkie poprawione teksty i kwoty za nie. A rozliczać się będziemy z końcem danego miesiąca lub kwartału – jak Ci wygodniej.

Aha, prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą i wystawiam faktury.

 

Jakie teksty poprawiasz? Czy tylko o jakiejś konkretnej tematyce?

Spokojnie mogę odpowiedzieć, że poprawiam chyba wszystkie rodzaje tekstów: książki i e-booki, artykuły do czasopism, teksty na blogi, ulotki, kalendarze, foldery, etykiety na produkty… Cokolwiek zechcesz. Z braku czasu zrezygnowałam ostatnio jedynie z poprawiania prac dyplomowych – ale jeśli akurat tego potrzebujesz, daj znać, a postaramy się coś wymyślić (np. polecę Ci jedną z moich koleżanek korektorek).

Tematyka zwykle nie ma wielkiego znaczenia, bo jestem w stanie odnaleźć się w każdym tekście. Gdybym jednak miała jakieś pytania, na pewno odezwę się w tej sprawie do Ciebie jako autora – w końcu to Ty będziesz wiedzieć najlepiej.

 

Ile muszę czekać na korektę mojego tekstu?

Jestem dostępna od poniedziałku do piątku (w dni robocze), zwykle do ok. godz. 18:00, a prace planuję na co najmniej dwa dni do przodu. Jeśli masz coś niewielkiego, być może uda mi się zająć tym w miarę od ręki. W przypadku dużych zleceń potrzebuję więcej czasu – a to już wymaga planowania z większym wyprzedzeniem. Najlepiej po prostu do mnie napisz i zapytaj.

 

Jakich do tej pory miałaś klientów?

Wkrótce :)

 

Co jeszcze muszę wiedzieć przed wysłaniem tekstu do Ciebie?

Korektorzy posługują się taką specyficzną jednostką, która nazywa się strona znormalizowana. Przyjmuje się, że strona znormalizowana liczy 1800 znaków ze spacjami (zzs). I właśnie na tej podstawie dokonuje się wyceny. Dlatego jeśli chcesz mi zlecić korektę, nie pisz mi, ile stron w Wordzie liczy Twój tekst, bo to niewiele mi powie – lepiej wejdź w Wordzie w Narzędzia > Statystyka wyrazów i podaj mi właśnie liczbę znaków ze spacjami. Możesz też oczywiście wysłać mi tekst w całości, sama już wszystko obliczę.

Świetnie by było, żebym przed wyceną zlecenia miała możliwość zobaczenia chociaż próbki tekstu. Jeśli więc to nie problem – do wiadomości do mnie dołącz plik z tekstem.

 

Masz jeszcze jakieś pytania? Coś jest niejasne? Albo wręcz przeciwnie: wszystko Ci się podoba i już teraz chcesz mi zlecić korektę tekstu? Czekam na Twoją wiadomość!