Prawie urodzinowy list od Uli 27-letniej do Uli 28-letniej

Cześć, 28-letnia Ulu,

nie miałyśmy za bardzo okazji się poznać, bo Ty przychodzisz, gdy ja odchodzę, ale piszę do Ciebie ten list, byś odczytała go teraz, a potem dokładnie za rok – 26 grudnia 2017 roku – i sprawdziła, czy 28-letniej Uli udało się osiągnąć to, o czym myślała w ostatnim dniu bycia 27-latką.

Pozwól, że się przedstawię. Jestem wcześniejszą wersją Ciebie i dzisiaj kończę swoje rządy. Miniony rok był spokojny, stabilny i pracowity. Kiedy spojrzysz wstecz, zapewne nie będzie wyróżniał się niczym szczególnym – bo obyło się bez przeprowadzek, dramatycznych wydarzeń czy szalonych eskapad – ale na pewno dostrzeżesz, że stał się podwaliną kilku ważnych decyzji.

Według obecnego planu za rok Ula będzie mieć już zdjęty aparat ortodontyczny i zacznie zbierać na laserową korekcję wzroku. Tak sobie wymarzyła: żeby na trzydziestkę podarować sobie piękne zęby, zdrowe oczy i własne mieszkanie. Od tego ostatniego jeszcze ją trochę dzieli, ale przypilnuj, żeby wszystko szło w dobrym kierunku.

Firma rozwija się bardzo dobrze. Niedawno minęły pełne dwa lata jej prowadzenia, a przejście na pełen ZUS okazało się nie aż tak straszne, jak przypuszczałam. Niestety stałam się małym pracoholikiem… Listopad był dla mnie zabójczy i odchorowywałam to przez cały grudzień. Nie dopuść do tego, by taka sytuacja się powtórzyła! Jasne, pieniądze są ważne i potrzebne, ale zdrowie psychiczne i fizyczne również – pamiętaj o tym. Ja dopiero teraz widzę, że wzięłam na siebie za dużo. Poza tym w tym roku nie miałam nawet grama urlopu; weekendowe wyjazdy to za mało, by się zregenerować. Zapisz więc sobie dużymi literami: RZUĆ WSZYSTKO I JEDŹ NA URLOP. Nie wiem, kiedy to zrobisz, ale uwzględnij to w swoim kalendarzu. Rok ma 365 dni – na pewno znajdziesz 7 dni, by pobyczyć się w jakimś fajnym miejscu.

Oddałam też kawałek serca blogowaniu. Wiem, że nie mogłam na to przeznaczyć tyle czasu, ile bym chciała, ale i tak jestem z siebie dumna. Mam za sobą kilka mniejszych i większych sukcesów i garść fantastycznych wspomnień, zyskałam sporo świetnych znajomości i kombinuję, co dalej. Rozwijanie własnej marki to na pewno jest coś, czemu chcę się poświęcić. W głowie kiełkuje mi kilka pomysłów, nie do końca wiem, jak się do tego zabrać, ale hej, przecież nie od razu Kraków zbudowano! Ty na pewno coś wymyślisz. Pamiętaj, że to Twoje życie i że chcesz po sobie coś zostawić – nawet jeśli to będzie tylko nauczenie innych, jak poprawnie wstawiać przecinki.

Nasza rodzinka ma się dobrze. Koty są przesłodkie i napawają mnie niezwykłym spokojem. Pogłaszcz je ode mnie. No i nie zapominaj o Pawle! Nie wiem, co bym bez niego zrobiła. Ciebie też by bez niego nie było. Bądź wdzięczna za każdą chwilę z nim i doceniaj go trochę częściej (SERIO). Dobrze wiemy, jakie potrafimy być upierdliwe, więc czasem schowaj język za zębami, żeby nie palnąć czegoś głupiego. I naucz się w końcu, że nie lubi bitej śmietany!

Dużo czytaj, może trochę odpuść z serialami. W tym roku udało mi się przeczytać ok. 40 książek – przegonisz mnie? Obyś! Zacznij się też ruszać. Ja się trochę za bardzo wczułam w rolę kanapowego ziemniaka, a później zdziwiłam się, skąd taka oponka na brzuchu… Pod tym względem będziesz miała sporo do zrobienia, sorry.

Pilnuj cukrów i jedz więcej zieleniny. Wysypiaj się. Rób regularnie badania, by mieć pewność, że wszystko jest w porządku (na razie jest). Śmiej się. Spędzaj czas na świeżym powietrzu. Pracuj mniej, ale mądrzej. Rozsądniej wydawaj pieniądze. Częściej wychodź z domu i spotykaj się z ludźmi. Więcej podróżuj, nawet jeśli tylko lokalnie. W końcu tak lubisz ten stan bycia w pociągu!

Teraz pewnie brzmię jak stara baba, co? Być może na początku tego nie zrozumiesz, ale wierz mi – ja już mam rok bycia Ulą za sobą i trochę wiem o tym, co się sprawdza, a co nie. Ty dopiero zaczniesz i chciałabym, abyś ten czas spożytkowała jak najlepiej. Czuję, że okres Twojego panowania będzie naprawdę ekscytujący.

 

Trzymaj się ciepło i ucałuj ode mnie Pawła!

27-letnia Ula

 

PS Wszystkiego najlepszego z okazji jutrzejszych urodzin! ♥

Ula Łupińska

Dzięki za przeczytanie tekstu! Jeśli Ci się podobał, udostępnij go na Facebooku :) I czekam na Twój komentarz pod tekstem!