13 aplikacji na telefon, bez których nie wyobrażam sobie życia

Jeśli wejdziecie na stronę główną mojego bloga, w krótkiej notce o mnie jako pierwsze słowa znajdziecie: „Przyklejona do telefonu”. I jest to prawda – wszędzie chodzę ze swoim smartfonem. Służy mi nie tylko jako narzędzie do dzwonienia czy rozrywki, lecz także do pracy. To trochę takie małe mobilne biuro: mam tam wszystkie niezbędne aplikacje, dzięki którym mogę robić to, co robię na co dzień. Dziś jednak nie chcę o nich mówić. Opowiem Wam za to o moich ulubieńcach, bez których nie wyobrażam już sobie życia! Poznajcie 13 najważniejszych aplikacji na moim telefonie.

Zawartość tekstu:

 

najważniejsze aplikacje na telefon z iOS i Androida
Po lewej: Instagram, po prawej: Uber

 

Aplikacje do obróbki zdjęć

Uwielbiam bawić się obróbką zdjęć na telefonie! Niepotrzebny jest mi zaawansowany Photoshop, bo przetestowałam już mnóstwo aplikacji mobilnych i znalazłam swoje ulubione, dzięki którym mogę uzyskać takie efekty, jakie chcę.

 

InstagramInstagram

Instagram to podstawa! Nawet nie tyle do dzielenia się zdjęciami, ile do szybkiej i podstawowej obróbki fotek. Mam już dawno ustalone swoje ulubione ustawienia suwaczków, więc myślę, że gdyby ktoś kazał zamknąć oczy i w ten sposób obrobić jakieś foto, wykorzystując Insta – nie miałabym problemu.

Instagram – na iOS, na Androida

 

SnapseedSnapseed

Moje wielkie odkrycie, które właściwie mogłoby zastąpić mi wszystkie pozostałe aplikacje. Snapseed jest po prostu narzędziem, jakie marzyło się każdemu, kto obrabia fotki na telefonie. Piękne rozjaśnianie? Mniejsze lub większe retusze? Proszę bardzo! Jestem zafascynowana możliwościami tej apki i czasami po prostu bawię się nią dla samej zabawy (i dla wprawy).

Snapseed – na iOS, na Androida

 

PicsArtPicsArt

To był mój mały Photoshop, którego używałam bardzo długo, zanim poznałam się ze Snapseedem. To chyba najbardziej zaawansowana aplikacja ze wszystkich, które znam, a wiem, że nie odkryłam nawet połowy jej możliwości. Obecnie przydaje mi się głównie do… nakładania mojego podpisu na fotki. (Aż głupio korzystać z PicsArta w tak banalnym celu).

PicsArt – na iOS, na Androida

 

FacetuneFacetune

Z tej aplikacji korzystam najrzadziej, ale jest miłym dodatkiem do całej reszty. Przydaje mi się zwłaszcza do wygładzania powierzchni lub do zmiany kształtów (można np. powiększyć sobie talię, haha). Ma też parę innych fajnych funkcji, ale nigdy nie chciało mi się ich szczególnie zgłębiać. A pewnie bym nie pożałowała!

Facetune – na iOS (płatna), na Androida (płatna)

 

Aplikacje do poruszania się po mieście

Odkąd wyprowadziłam się ze swojego rodzinnego Białegostoku, wszędzie czuję się nieco obco. Nie znam tras autobusów czy tramwajów i nie zawsze wiem, jak dotrzeć z punktu A do punktu B, choćby leżały blisko siebie. Kiedy już nawet nauczę się poruszania po swojej dzielnicy, przeprowadzam się do nowego miejsca. Poniższe aplikacje są mi więc niezbędne!

 

Jak dojadęJakDojadę.pl

Kiedy w 2007 roku przeprowadziłam się na studia do Warszawy, po mieście chodziłam z mapą. Teraz nie mam pojęcia, jakim cudem się tam odnajdowałam – wydaje mi się to niemożliwe bez aplikacji Jak Dojadę. Bez niej czuję się jak bez ręki, serio! I o nic nie muszę się martwić, gdy przyjeżdżam do nieznanego sobie miasta, bo ona mnie prowadzi. Jest cudowna.

JakDojadę.pl – na iOS (pełna wersja płatna; tutaj jest wersja lite), na Androida (bezpłatna)

 

Google MapsGoogle Maps

Mimo że mam Jak Dojadę, to bez map ani rusz! Przydają się na całym świecie – i w miastach, i na terenach pozamiejskich. W ten sposób sprawdzam odległości, czasami podglądam, jaką trasą wiezie mnie taksówkarz, oraz tworzę swoje mapy z zaznaczonymi ważnymi punktami (np. miejsca do zobaczenia i zjedzenia we Wrocławiu albo moje ulubione lokale w Krakowie z kuchnią wegańską i wegetariańską). W ten sposób gromadziłam też mieszkania do wynajęcia: wszystkie odnotowywałam na mapie i jeździliśmy każde zobaczyć.

Google Maps – na iOS, na Androida

 

SkycashSkyCash

Cudowna aplikacja, dzięki której nie muszę się martwić o to, czy mam odliczoną gotówkę na bilet komunikacji miejskiej ani czy w pobliżu znajdę biletomat, kiosk albo parkomat. Pieniądze są pobierane bezpośrednio z mojej karty, którą podpięłam do swojego konta. W aplikacji mogę też np. kupić bilet na pociąg i do kina albo doładować telefon. Podejrzewam, że możliwości będzie coraz więcej!

SkyCash – na iOS, na Androida

 

UberUber

Jeśli czasami korzystacie z taksówek, a jeszcze nie mieliście do czynienia z Uberem – gorąco Wam polecam. Uwielbiam to, że wszystko odbywa się przez aplikację i do nikogo nie muszę dzwonić, że mam stały podgląd tego, w którym miejscu znajduje się samochód i jaką trasą jedzie, że nie muszę myśleć o gotówce, a gdy coś mi nie podpasuje – mogę ocenić kierowcę lub zwrócić się bezpośrednio do Ubera o korektę trasy.

Uber – na iOS, na Androida

 

Chcesz zacząć korzystać z Ubera? Albo spróbować, czy to w ogóle dla Ciebie?

Wejdź do aplikacji i w sekcji „Darmowe przejazdy” wpisz kod uberula, a otrzymasz 20 zł na swój pierwszy przejazd!

Kliknij tu, aby zarejestrować swoje konto w Uberze.

 

Aplikacje do znajdowania jedzenia

Uwielbiam stołować się na mieście! Oferta lokali w Krakowie jest olbrzymia i chyba nikt nie jest w stanie spróbować przynajmniej jednego dania z każdego miejsca, zwłaszcza że kolejne wciąż się otwierają. A dzięki tym aplikacjom mniej więcej orientuję się w tym, co dzieje się w lokalnej gastronomii.

 

Happy CowHappyCow

Aplikacja i strona www dla wegan i wegetarian z całego świata! Możemy wynajdować lokale serwujące konkretne dania i takie, które są przyjazne osobom na diecie roślinnej, a także np. sklepy z wegeżywnością. Sama dzięki HappyCow poznaję czasem nowe lokale w Krakowie. Ogromnie przydaje się też podczas podróży zagranicznych – często nie znamy języka danego kraju ani nikogo, kto mógłby nam polecić dobre wegejedzenie, a dzięki aplikacji nie jesteśmy skazani na frytki z McDonalda. Bardzo polecam!

HappyCow – na iOS (płatna), na Androida (pełna wersja płatna; tutaj jest wersja lite)

 

SwarmSwarm i Foursquare

Kiedyś Swarm i Foursquare były jedną aplikacją o nazwie Foursquare. Było to połączenie rywalizacji między znajomymi z poznawaniem nowych miejsc i ich ocenianiem. Teraz każda z tych funkcji jest osobnym bytem (nadal nie mogę się z tym pogodzić), przez co pomysł sporo tracił – ale i tak korzystam z aplikacji. Widzę, gdzie czekinują się moi znajomi, albo wyszukuję miejsca i czytam opinie ludzi z całego świata, którzy tam byli. Od jakiegoś czasu można też dostosować aplikację do siebie, ja np. zaznaczyłam, że interesują mnie diety roślinne, więc często dostaję propozycje miejsc z takimi daniami.

Swarm (grywalizacja) – na iOS, na Androida

Foursquare (szukanie miejsc) – na iOS, na Androida

 

Inne przydatne aplikacje

I na koniec dwie ostatnie aplikacje – każda o innym przeznaczeniu. Pierwsza pomaga mi w poznawaniu utworów muzycznych, a druga w dbaniu o moje zdrowie (jako tako). Zobaczcie!

 

ShazamShazam

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o Shazam, nie mogłam się nadziwić, na jak cudowne rzeczy pozwala nam obecna technologia. O co chodzi? Gdy słyszysz jakąś piosenkę (w restauracji, w sklepie, w filmie) i chcesz się dokładnie dowiedzieć, jak się nazywa oraz kto ją wykonuje – włączasz aplikację, ona wsłuchuje się w utwór, a następnie podaje Ci te dane. Działa w większości przypadków!

Shazam – na iOS, na Androida

 

Smok SmogSmok Smog

Z tego całego zestawienia to aplikacja o najsmutniejszym przeznaczeniu – przekazuje informacje o aktualnym zanieczyszczeniu powietrza. Dane są zaciągane z najbliższej stacji pomiarów i odświeżane co kilka godzin. Dzięki temu wiem, czy mam wyjść z domu w masce albo czy mogę przewietrzyć mieszkanie (bo czasami otwarcie okna to po prostu wpuszczenie mnóstwa świństw). Niedługo zaczyna się sezon grzewczy, więc Kraków znów utonie w smogu…

Smok Smog – na iOS, na Androida

 

najważniejsze aplikacje na telefon z iOS i Androida

Po lewej: HappyCow, po prawej: Smok Smog

 
Oto moje 13 aplikacji na telefon, bez których nie umiem się obejść. Napiszcie, jakie inne aplikacje Wy polecacie – chętnie poznam Wasze typy!

Ula Łupińska

Dzięki za przeczytanie tekstu! Jeśli Ci się podobał, udostępnij go na Facebooku :) I czekam na Twój komentarz pod tekstem!

  • Ola

    Ja korzystam z VSCO Cam, choć Snapseed też mam ściągniętą, ale jakoś nie mogę się odnaleźć. A tak w sumie to chyba większość mam podobnych:) Choć dodałabym tu Spotify albo Tidal, bo nie wychodzę z domu bez słuchawek :) Myślę nad Jak Dojadę wersją pro, bo denerwuje mnie że w najmniej oczekiwanym momencie wyskakuje powiadomienie, że już nie mogę szukać połączeń, bo wykorzystałam miesięczny zapas :( pozdrawiam!

    • Ja właśnie tak z VSCO mam – nic mnie do tej aplikacji nie przekonuje, chociaż widzę, że sporo osób z niej korzysta. A do Snapseeda robiłam kilka podejść, w końcu Alina z designyourlife.pl urządziła mi szkolenie i pokazała palcem, co, gdzie i jak klikać, by być zadowolonym, i wtedy się zakochałam! :D Pewnie będę chciała kiedyś napisać o tym szerzej, bo to naprawdę fantastyczne narzędzie.

      Co do Jak Dojadę – nie wahaj się! Kilka lat temu zapłaciłam ok. 12 zł za aplikację, a w tym czasie korzystałam z niej już TYLE RAZY i w tylu różnych miastach, że twórcom należą się te pieniądze, bo zwyczajnie pomagają mi w ten sposób w codziennym odnajdywaniu się ;)

      • Spróbuj A Color Story. To aplikacja wypuszczona przez dziewczyny z bloga A Beautiful Mess. Za filtry (poza kilkoma, które same te by wystarczyły) trzeba co prawda zapłacić, ale naprawdę warto. Poza tym narzędzia do edycji są darmowe.

        • Zerknę! :) Z filtrów i tak raczej nie korzystam, więc pewnie wystarczy mi wersja darmowa. Pamiętam, że zdjęcia obrobione w aplikacji ABM dość mocno traciły na jakości w stosunku do oryginału – mam nadzieję, że w A Color Story już nie ma tego problemu :)

  • feamoignargfaionakfj9ajfopamjv

    Ja od siebie dodam:
    – feedly (czytnik RSS)
    – Spotify
    – CloudMagic (klient poczty)

  • ka

    jeśli chodzi o wynajdowanie jedzonka (i przy okazji całej masy non stop działających promocji, które fundują dodatkowe rzeczy, obniżki czy pozwalają zbierać punkty za wizyty wymienne na całą masę dodatków) to definitywnie everytap, który w warszawie i trójmieście działa chyba najprężniej!

  • Pingback: MORTYCJA POLECA #83 - PRZEGLĄD INTERNETÓW | M O R T Y C J A()

  • Ja bardzo lubię TIDAL :) Ogromna porcja muzyki na każdy czas czy to pracy, wolnego czasu, sportu itp :) Jest super!

  • Ja dodam One Note’a – idealny do prowadzenia szybkich notatek lub jako miejsce do przeklejania tekstu. Dodatkowo synchronizuje się na wszystkich urządzaniach, więc nic Ci nie umknie ;)

  • Bez Google Maps i JakDojadę nie wyobrażam sobie normalnego funkcjonowania. Regularnie sprawdzam też jakość powietrza, ale używam aplikacji Zanieczyszczenie Powietrza – chociaż nigdy nie testowałam żadnej innej. Co ciekawe, sprawdzam przede wszystkim kurdwanowską stację pomiarową, widoczną na zdjęciu we wpisie :) Z chęcią wypróbuję aplikację Snapseed. Jakoś ciągle nie mogę znaleźć swojego ideału do obrabiania zdjęć.

  • Izabela Kornet

    Nie mam HappyCow! Ale pewnie na Microsoft i tak nie ma… jestem poszkodowana, nawet Instagram mam w wersji beta :D

  • karolinarojekpl

    Fajne zestawienie! Do obróbki zdjęć, robienia memów czy obrazów świetna apka to Enlight – może się przyda :)

  • Bardzo ciekawe propozycję, spodobały mi się te do obróbki zdjęć :)

  • Happy Cow zaraz ląduje na moim telefonie – bardzo się przyda :)
    Dzięki!