Prof. Bralczyk na Blog Forum Gdańsk – najlepsze cytaty

Prof. Bralczyk na Blog Forum Gdańsk opowiadał o języku polskim: o internecie, lajkach i hejcie, interpunkcji, słowach zapożyczonych, wulgaryzmach i… penisach. Panel prowadziły Paulina MikułaArlena Witt. Niestety nie miałam możliwości śledzenia wydarzenia na żywo, dlatego z niecierpliwością czekałam, aż w sieci pojawi się nagranie. W końcu jest! Specjalnie wstałam o 6 rano i po obejrzeniu wideo wynotowałam 13 najlepszych moim zdaniem wypowiedzi profesora. Mam nadzieję, że spodobają Ci się tak samo jak mnie!

(Niektóre cytaty nieco poprawiłam, by były bardziej zrozumiałe. Wiadomo: język mówiony różni się od tego pisanego).

1. O wizerunku w internecie

– Pani też zamieszcza zdjęcia u siebie?
– Oczywiście. Proszę na mnie spojrzeć. Myślę, że warto!
– No, może tak…

2. Po tym, jak prof. Bralczyk się rozgadał

Właśnie, panie o coś mnie chciały zapytać, a tymczasem ja pytam panie. Proszę mnie o coś zapytać, ja odpowiem. Ja mam bardzo dużo odpowiedzi, proszę państwa.

3. O tym, jak odmieniać słowo blog

Ja też mówię „blogu”, tak jak mówię „dialogu”, „monologu”, „prologu”, a nawet „logu”, bo to takie urządzenie okrętowe było – log. I też się „logu” mówiło, a nie „loga” (…). To ‑a częstsze jest przy żywotnych, właściwie wszystkie żywotne mają ‑a w dopełniaczu, z wyjątkiem „wołu”, a ich jest coraz mniej, wołów. I też staje się „woła”, się coraz częściej woła na woła „woła”! Tak, tak się woła.

4. O niezdrowej diecie

– Ale jeszcze jedno: panie piszą – czy państwo piszą – bloga czy blog? (…)
– Ja prowadzę vlog.
– A nie bloga? No bardzo słusznie. Ale są tacy, co prowadzą bloga i zastanawiam się, dlaczego oni prowadzą bloga, a nie blog. Otóż, proszę: tak samo jak wysyłają SMS‑a albo maila. A dlaczego?
– Ja zawsze wysyłam SMS i mail.
– Tak? Brawo, brawo.
– Tylko jem banana!
– No tak. Ale to tylko taki owoc jeden? A inne? Czy melon pani je?
– Batona też jem, kotleta…
– No to bardzo niezdrowo się pani odżywia!

5. O męskim narządzie rozrodczym i jego problematycznej odmianie

– Jeden z widzów zapytał: mam ładnego penisa czy mam ładny penis?
– Nie widziałem, nie wiem.

6. O nienawiści i hejcie

Lajki czy hejty to są takie symetryczne… Nie całkiem symetryczne, bo kciuk do dołu to jednak nie hejt, prawda. Hejt to jednak zachowanie słowne. (…) Nienawiść jest uczuciem poważnym, natomiast hejt jest zachowaniem się słownym. To nie jest uczucie samo, tylko jakiś słowny akt komunikacyjny. Po polsku nie ma takiego określenia (…). Jeśli nienawidzi, to może nic nie mówić, nawet najczęściej nic nie mówi, a jeżeli pisze takie nienawistne czy też okropne, pogardliwe, oskarżające, obelżywe czy inne jeszcze… To co on robi wtedy? A hejtować to jest słowo proste, spolszczone.

7. O różnicach polsko‑angielskich

Ja często podkreślam, że język polski różni się od angielskiego na przykład tym, że Polacy są bardziej powściągliwi w okazywaniu uczuć. Po angielsku mamy od razu „I like it”, a po polsku – kiedy ja słyszę pierwszy raz piosenkę, pierwszy raz widzę obraz, pierwszy raz kogoś spotykam – nie powiem od razu, że lubię. Ja powiem, że podoba mi się. I musi mi się trochę popodobać, żebym zaczął lubić.

7. O lajkach i lajkowaniu

„Lajkować” to jest bardzo miłe słowo dla ucha, nawet to „la” na początku. Przecież jak nie znamy słów, to śpiewamy „la, la, la…”, prawda? Jeżeli coś się dzieje, to mówimy „aj”, prawda, i to „aj” też jest w naturalnym naszym ekspresyjnym języku. I „la”, i „aj”, więc już mamy „laj”. A do tego dodamy jeszcze różne bajki, które tak lubimy ogromnie. Nawet skojarzenie z Lajkonikiem mi się podoba. I dlatego lajkujemy. Bo jeżeli słowo brzmi przyjemnie, to łatwiej je przyjąć.

9. O anonimowości i nickach w internecie

Internet daje nam dwie możliwości, tak od strony językowej, niby wykluczające się. Daje nam możliwość zaznaczenia siebie z imieniem i nazwiskiem, czyli daje i szansę istnienia w świecie. A z drugiej strony: daje nam możliwość wyrażenia siebie anonimowo. I obie te – wydawałoby się sprzeczne nawet – intencje są dla człowieka naturalne. Chcemy być anonimowi, bo to pozwala uniknąć odpowiedzialności. Ale z drugiej strony chcemy BYĆ! No bo jak istnieć, kiedy nikt nie wie o naszym istnieniu? A tu jest możliwe i jedno, i drugie. Jedni wybierają pisanie takich blogów na przykład z nazwiskiem i z imieniem, ale są też tacy, co to prowadzą pod jakimś pseudonimem. Nicki, które stosujemy. Może być tych nicków wiele, więc możemy się też rozmnożyć. Ten „nick” mi się bardzo podoba, bo to przypomina słowo „nikt”, prawda. Jesteśmy tym nikim, mamy ten nick. (…) Więc możemy być nikim i możemy być sobą. Jakie to jest kuszące!

10. O wulgaryzmach

– Ja jestem ciekawa, który wulgaryzm jest ulubionym pana profesora.
– Wszystkie są piękne.

11. O polskich znakach w SMS-ach

Nigdy w życiu bym sobie nie pozwolił pisać bez tych znaków. Oczywiście. Jedno stuknięcie w klawiaturę więcej, a cóż to mi szkodzi?

12. O emotikonach

Lubię je, ale ich nie używam. Uważam, że w moim wieku byłoby to trochę pretensjonalne. Nie ma takich emotikonów czy śmieszków, czy jak to się tam nazywało kiedyś, które by pokazywały na przykład, nie wiem, zmarszczenie czoła albo jakieś tam inne jeszcze gesty, które częściej ludziom starszym przysługują.

13. O emotikonach na końcu zdania

– A gdyby pan profesor używał tych znaków. Przed kropką, za kropką czy zamiast kropki?
– No właśnie nie wiem, co robić. Może właśnie dlatego nie używam.

~•~

Jestem zdania, że prof. Bralczyk na Blog Forum Gdańsk to był doskonały wybór. Jak sądzisz? Jeśli spodobały Ci się powyższe cytaty, znajdź wolne 50 minut (bo tyle trwa nagranie) i koniecznie zerknij na całość :) Miłego oglądania!

~•~

Zdjęcie w nagłówku to zrzut ekranu z powyższego wideo.

Ula Łupińska

Dzięki za przeczytanie tekstu! Jeśli Ci się podobał, udostępnij go na Facebooku :) I czekam na Twój komentarz pod tekstem!

  • To była jedna z najlepszych prelekcji, a mina Arleny była bezcenna :)

    • Muszę jeszcze nadrobić kilka pozostałych, ale ta po prostu musiała być pierwsza :D

      • Proponowałbym jako następne oglądać to, co zrobił Austin Kleon:
        „Jeśli kradniesz pomysły od jednej osoby, to plagiat, jeśli od stu to research”

        Warto też oglądnąć zaraz po sobie dwa panele. Najpierw ten o dziennikarstwie, a potem ten o wolności. Małgorzata Halber na tym drugim mówiąc o szacunku, prawdopodobnie zupełnie przypadkiem, cudownie skomentowała zachowanie Michała Broniatowskiego na tym pierwszym.

        • Właśnie dwa dni temu skończyłam czytać „Twórczą kradzież” Austina Kleona, więc myślę, że w dużej mierze jego prelekcja to będzie powtórzenie (z tego, co widziałam po relacjach np. na Twitterze). Małgorzatę Halber koniecznie! Mam do niej ogromny szacunek i sympatię po jej książce :)

          • Ponoć książka jest słabo przetłumaczona, warto posłuchać w oryginale ;)
            Jeśli chodzi o Panią Halber, to proponuję, najpierw dziennikarstwo, a potem ją, albo odpuścić sobie dziennikarstwo.

          • Prawie pół książki pozaznaczałam, więc chyba nie było tak źle z tłumaczeniem :) Ale zajrzę też do nagrania, tylko w dalszej kolejności!

  • Był lepszy od większości kabareciarzy.
    Mistrz błyskotliwej riposty:)

    • Zastanawiałam się momentami, czy on się nie przygotował do tego, bo chociażby to „się coraz częściej woła na woła «woła»! Tak, tak się woła” brzmiało znakomicie :D

  • Uwielbiam! :) Oglądałam dwa razy i pewnie na tym się nie skończy. <3

  • Rewelacja! Właśnie sobie przypomniałam, co miałam zrobić dziś jak wrócę do domu! :)

  • Pingback: #BFGdansk 2015 | SO KAYKA()

  • Pingback: Najpopularniejsze teksty na blogu • Ula Łupińska()