Co oglądać? Serialowe nowości i powroty – październik 2016

Kolejny miesiąc za nami, czas na serialowe podsumowanie! W październiku przyjrzałam się 12 serialom – powróciło 5 tytułów, które już znałam, i pojawiło się 7 zupełnych nowości. W poniższym tekście opowiem Wam, co moim zdaniem warto oglądać, a co niekoniecznie. Mam nadzieję, że pomoże Wam to w wybraniu najlepszego serialu, który umili Wam jesienny wieczór na kanapie!

Dla ułatwienia wszystkie tytuły oceniłam według poniższej skali:

☆☆☆ – na ten serial szkoda czasu
★☆☆ – ten serial można obejrzeć
★★☆ – ten serial warto obejrzeć
★★★ – ten serial trzeba poznać

 


 

W tekście wspominam o następujących tytułach (kliknięcie w tytuł przeniesie Was bezpośrednio do wzmianki na temat danego serialu): „2 Broke Girls”, „Black Mirror”, „Divorce”, „Frequency”, „Good Girls Revolts”, „Haters Back Off”, „Humans”, „Insecure”, „Life in Pieces”, „No Tomorrow”, „The Mindy Project” i „Westworld”. Wszystkie podaję w kolejności alfabetycznej.

 


 

2 Broke Girls (sezon 5)

seriale-pazdziernik-2016-2-broke-girls

Serial komediowy
Premiera: 4.10.2016
Ocena: ★☆☆

Pierwsze trzy, a nawet cztery sezony o przygodach „Dwóch spłukanych dziewczyn” były bardzo dobre, świetnie się na nich bawiłam, jednak teraz dostrzegam powolny spadek jakości. Wiadomo, wszystko, co dobre, kiedyś się kończy, więc kiedyś musiało to nastąpić, ale jeśli szukacie lekkiego, trwającego 20 minut serialu (ja takie odcinki lubię sobie włączyć do posiłku), to ten może być w sam raz. Życie dziewczyn przybiera czasem naprawdę dziwaczny obrót, wciąż im kibicujemy, by przestały żyć w umownej biedzie, jednak zaczynam się zastanawiać, do czego zmierzają twórcy. Czy spłukane dziewczyny przestaną być kiedyś spłukane? Jeśli tak, to co wtedy? Jeśli nie, to jak to dalej pociągnąć, by wciąż było atrakcyjne dla widza? Sama jestem ciekawa!

 


 

Black Mirror (sezon 3)

seriale-pazdziernik-2016-black-mirror

Thriller, dramat, science fiction
Premiera: 21.10.2016
Ocena: ★★★

Black Mirror” to klasa sama w sobie i mój jeden z najulubieńszych seriali wszech czasów. Na tę premierę czekałam z niecierpliwością! Lekko się zawiodłam, bo poziom tego sezonu był mocno nierówny i nie do końca w klimacie, do którego byłam przyzwyczajona, ale to wciąż cudowne „Black Mirror”.

Odcinki nie łączą się ze sobą, więc można je oglądać nie po kolei. Moim zdaniem najlepiej wypadły trzeci i drugi („Shut Up and Dance” oraz „Playtest”) – są naprawdę mocne. Pierwszy i czwarty („Nosedive” i „San Junipero”) są całkiem niezłe i znacznie lżejsze. Szósty jest jak dobry film („Hated in the Nation”), choć sporo wątków przewidziałam, bo nie były zbyt skomplikowane. Piąty natomiast („Men Against Fire”) można sobie darować – jest okropnie nudny, tylko zerkałam co chwilę, ile zostało do końca.

 


 

Divorce (sezon 1)

seriale-pazdziernik-2016-divorce

Serial obyczajowy
Premiera: 6.10.2016
Ocena: ★★☆

Jeśli oglądaliście serial „Seks w wielkim mieście” i zastanawialiście się, jak mogłoby wyglądać dalsze życie jego bohaterek, to „Divorce” może podsunąć Wam podpowiedź. W głównej roli mamy tutaj Sarah Jessicę Parker, która wyszła już za mąż, ma dwoje dzieci i żyje na przedmieściach. Poza tym bierze rozwód, a my oglądamy kolejne etapy tego procesu. Bardzo podoba mi się to pozbawione lukru stadium umierania małżeństwa. Wciąż zastanawiam się, czy aby na pewno do tego rozwodu dojdzie – a może po prostu zbytnia ze mnie romantyczka, bo gdzieś po cichu wierzę, że jeszcze da się to uratować? W końcu nie tak łatwo wyplątać się z kilkunastoletniego (chyba) małżeństwa, w którym ludzi łączą i dzieci, i finanse… Będę oglądać!

 


 

Frequency (sezon 1)

seriale-pazdziernik-2016-frequency

Thriller, science fiction
Premiera: 5.10.2016
Ocena: ☆☆☆

O serialu „Frequency” pisałam już we wpisie o serialowej jesieni. Wspominałam tam, że nie mam wielkich oczekiwań co do tego tytułu – i słusznie. Tragedii nie ma, ale pomysł córki kontaktującej się przez radio ze zmarłym ojcem (tak w dużym skrócie) został zrealizowany dość głupawo. Przemieszanie czasoprzestrzeni, zabawa efetem motyla… Mogłoby być nawet ciekawie, ale drętwa aktorka sprawia, że odechciewa się oglądania. Cały czas gra tak samo, niezależnie od tego, co się dzieje w jej życiu – wciąż ma niemal tę samą twarz. No zieeew. Nie mam pojęcia, do czego fabuła zmierza, ale nawet nie mam ochoty wiedzieć. Są ciekawsze sposoby na spędzenie 40 minut w ciągu dnia.

 


 

Good Girls Revolt (sezon 1)

seriale-pazdziernik-2016-good-girls-revolt

Dramat obyczajowy
Premiera: 28.10.2016
Ocena: ★★☆

Good Girls Revolt” to była naprawdę oczekiwana przeze mnie premiera i żywiłam co do niej spore nadzieje. Serial początkowo okrzyknięto feministyczną wersją „Mad Men”, ale niestety okazało się, że daleko tym tytułom do siebie. Jasne, w jednym i drugim mamy lata 60. i pracę w biurze (tam agencja reklamowa, tu redakcja), jednak trudno szukać dalszych podobieństw. Klimat pierwszego odcinka mnie rozczarował, ale gdy nieco obniżyłam swoje oczekiwania (to porównanie do „Mad Men” zrobiło swoje), okazało się, że jest naprawdę nieźle! Teraz oglądam z przyjemnością.

Wydarzenia przedstawione w serialu są inspirowane faktami – dostajemy tu opowieść o tym, jak niesprawiedliwie były kiedyś traktowane kobiety. W niemal każdym aspekcie życia były zależne od mężczyzn lub im służyły. Naprawdę cieszę się, że żyję w obecnych czasach. Tamte wydają się nieco przerażające.

 


 

Haters Back Off (sezon 1)

seriale-pazdziernik-2016-haters-back-off

Serial komediowy
Premiera: 14.10.2016
Ocena: ☆☆☆

Ostatnio Netflix wypuścił jedną ze swoich serialowych premier – „Haters Back Off” (polski tytuł: „Spadajcie, hejterzy!”). Jest to najgorsza rzecz, jaką widziałam od miesięcy. Coś STRA-SZNE-GO. Miranda jest nastolatką (?), która próbuje zaistnieć na YouTubie i nagrywa swoje piosenki. Śpiewać nie umie, ale ma za sobą zaślepionego wujka (jakby o skłonnościach pedofilskich?) i matkę, a przeciw sobie – najnormalniejszą z całej tej rodziny siostrę. Każda minuta tego serialu sprawiała mi ból. Wiem, że ta kiczowata konwencja przedstawiająca trochę wypaczony świat jest zamierzona, ale naprawdę nie da się tego oglądać. Chyba że jest się pod wpływem alkoholu lub innych substancji zaburzających normalne funkcjonowanie…

 


 

Humans (sezon 2)

seriale-pazdziernik-2016-humans

Dramat, science fiction
Premiera: 30.10.2016
Ocena: ★★☆

O „Humans” było głośno w zeszłym roku, ale potem na długo ucichło. Mam wrażenie, że premiera nowego sezonu przeszła w ogóle niezauważona. A szkoda, bo „Humans” to naprawdę ciekawa historia o tym, jak w naszą codzienność mogą wejść roboty. Czasem nas wyręczają, a czasem… zastępują. Tutaj dodatkowo mamy wątek kilku robotów, które chcą być bardziej jak ludzie: mieć emocje, mieć świadomość. Jest też walka o władzę między umownie dobrymi a złymi, bo roboty „żyją” na całym świecie i ten, kto dobierze się do ich systemu, może naprawdę sporo namieszać… Czy kilkuosobowa grupa jest w stanie zwyciężyć z potężnymi korporacjami? O ile pierwszy sezon pod koniec już trochę mnie nudził, o tyle w drugim czuję powiew świeżości. Obejrzyjcie! Nie jest to tak „ciężki” serial jak „Mr. Robot” czy „Black Mirror”, dlatego myślę, że większości może przypaść do gustu.

 


 

Insecure (sezon 1)

seriale-pazdziernik-2016-insecure

Serial komediowo-obyczajowy
Premiera: 9.10.2016
Ocena: ★★☆

Insecure” opowiada o losach Issy, czarnoskórej dziewczyny (jakoś przed trzydziestką) próbującej ogarnąć, o co jej tak naprawdę w życiu chodzi. Chyba wszyscy to znamy? Widzimy ją miotającą się między facetami (być z tym, z którym jest się długo, czy z tym, który zawsze był niezrealizowaną fantazją?) i mającą problemy w pracy (skończyła studia, ale została zatrudniona poniżej kwalifikacji, lecz robi, co może). Bardzo normalna rzeczywistość, która z pewnością dotyczy sporo osób w wieku 25–30 lat. Dodatkowo dostajemy wgląd w społeczność czarnoskórych – cieszę się, że coraz więcej seriali jest temu zagadnieniu poświęcona. Dla mnie jako Europejki to naprawdę nieoceniona wartość: móc poznać obyczaje czy kulturę osób osadzonych w innych realiach. Czasem zapominamy, że świat nie kończy się na problemach białych ludzi. Moim zdaniem „Black-ish” i „Insecure” to dobra zmiana w światku serialowym.

 


 

Life in Pieces (sezon 2)

seriale-pazdziernik-2016-life-in-pieces

Serial komediowy
Premiera: 27.10.2016
Ocena: ★☆☆

Kojarzycie „Modern Family”? Albo „Black-ish”? No to tutaj mamy kolejny serial opowiadający o perypetiach zwariowanej wielopokoleniowej rodzinki. Każdy odcinek to cztery osobne opowiastki. Jest luźno, momentami lekko głupawo, bo jednak poziomem daleko „Life in Pieces” do wspomnianych na początku tytułów (mimo że one też nie są aż tak ambitne, nie przesadzajmy). Ale wiadomo, czasem człowiek potrzebuje odmóżdżenia – no więc proszę bardzo. Z jakiegoś powodu przywiązałam się do tych bohaterów, może Wy ich też polubicie.

 


 

No Tomorrow (sezon 1)

seriale-pazdziernik-2016-no-tomorrow

Serial komediowy
Premiera: 4.10.2016
Ocena: ★☆☆

No Tomorrow” to luźna i dość przewidywalna komedia, która w dużej mierze traktuje o oczywistościach. Przez cały odcinek oglądamy perypetie bohaterów, by na sam koniec zostać powalonym mądrością w stylu „czerp z życia pełnymi garściami, tak jakby zaraz miał się skończyć świat”. Piękne, co? Paulo Coelho byłby wniebowzięty… Okej, nie jest to kompletna strata czasu, nie rozumiem tylko, dlaczego twórcy zrobili aż 40-minutowe odcinki. Taką treść wolałabym mieć podaną w odcinku 20-minutowym. Ale niech będzie! Jest romantycznie, słodko i lekko. Można czasem wciągnąć.

 


 

The Mindy Project (sezon 5)

seriale-pazdziernik-2016-the-mindy-project

Serial komediowy
Premiera: 4.10.2016
Ocena: ★☆☆

Przez pierwsze sezony wydawało mi się, że „The Mindy Project” to typowa komedia romantyczna rozciągnięta na odcinki – z tą różnicą, że główna bohaterka nie jest cycatą blondynką noszącą rozmiar 0, lecz kobietą o pełniejszych kształtach, na dodatek pochodzącą z Indii. W pewnym momencie jednak twórcy postanowili zaserwować nam sporą zmianę – nie spodziewałam się tego ruchu z ich strony, ale wzbudzili w ten sposób mój szacunek. Choć serial od zawsze był nieco oderwany od rzeczywistości, teraz jednak jest mu zdecydowanie do niej bliżej. I dobrze, bo ile można oglądać sztampowych komedyjek?

 


 

Westworld (sezon 1)

seriale-pazdziernik-2016-westworld

Dramat, western, science-fiction
Premiera: 2.10.2016
Ocena: ★★★

Westworld” został okrzyknięty następcą „Gry o tron”. Oczywiście nie pod względem fabuły (choć i tu ludzie doszukują się podobieństw), lecz pod względem pomysłu, rozmachu i realizacji. A to wszystko stoi na naprawdę wysokim poziomie! Po pierwszym odcinku miałam mętlik w głowie, bo nie mogłam się połapać. O co tu chodzi? Co to za wirtualna kraina, do której można się udać niczym do parku rozrywki? Skąd wiadomo, kto jest człowiekiem, a kto awatarem (jeśli dobrze to nazywam)? Czy te awatary wiedzą, co się dzieje? I na jakich zasadach funkcjonują? Kto tu pociąga za sznurki?… Wierzcie mi, wciągniecie się – zwłaszcza jeśli lubicie „Black Mirror”, „Mr. Robota” czy „Humans”. A ja oglądam dalej, bo jestem do tyłu z odcinkami i nie chcę przypadkiem natknąć się w internecie na spoilery. Wy też nic mi nie zdradzajcie!

Ula Łupińska

Dzięki za przeczytanie tekstu! Jeśli Ci się podobał, udostępnij go na Facebooku :) I czekam na Twój komentarz pod tekstem!

  • Ana

    Skrzętnie notuję tytuły, mogą się przydać, bo za chwilę skończy mi się serial do oglądania ciągiem i będzie problem :)

    • A co oglądasz teraz? :)

      • Ana

        „Upadek” („The Fall”) – właściwie miniserial, 3 sezony, jestem w trakcie ostatniego, więc szybko mi się kończy :) A poza tym mam od lat stały punkt programu: w przerwie między odcinkami seriali „ciągiem” (czyli zwykle wielosezonowych, często już zakończonych) na bieżąco oglądam „Supernatural”.

        • Też jestem w trakcie ostatniego, ale to „w trakcie” jest mocno rozciągnięte w czasie, bo strasznie mnie to nudzi jakoś…

          • Ana

            Ja jeszcze nie wiem, czy mnie nudzi, bo obejrzałam chyba 1,5 odcinka… jakieś 2 tygodnie temu. Ale chyba mam silną wolę do seriali, skoro nawet 2. sezon „Detektywa” udało mi się zmęczyć :)

          • Tego to się nawet nie podejmowałam :D

  • zainteresowalas mnie tym ostatnim serialem:)) juz wpisuje go na moja prywatna liste must watch!

  • Lukasz

    Westworld jest super.
    PS A Belfera nie oglądałaś?

    • Nie, jeszcze nie, ale słyszałam o nim dużo dobrego – tak samo jak o też polskich „Artystach”. To widziałeś?

      • Lukasz

        ,,Belfer” mi się bardzo podoba. Naprawdę polecam. Nie, o tym serialu w ogóle nie słyszałem i dowiaduję się teraz od Ciebie. Sprawdziłem i wydaje się ciekawy. Na pewno do niego zajrzę. Dzięki.

        • Ja również dziękuję! Słyszę tyle głosów chwalących „Belfra”, że aż mi głupio, że jeszcze nie obejrzałam :)

          • Lukasz

            Mam nadzieje, że się spodoba.

            PS Podoba mi twój blog. Nawet pisząc z Tobą o serialach mogę się czegoś nauczyć. Zauważyłem, że źle odmieniłem ,,Belfer”. Dzięki ;-)

          • Ale super, że tak na to patrzysz! Cieszę się, że samym swoim przykładem mogę czegoś nauczyć :)

  • Już kolejny raz widzę polecenie „Black Mirror”- chyba będzie to następny serial po „House of Cards” ;)

  • Sandra

    Serial „Fre­qu­en­cy” jest chyba takim nawiązaniem do filmu z 2000 roku, gdzie fabuła jest niezmiernie podobna – tam z ojcem porozumiewa się syn. ;)
    Dzięki za listę, jest kilka pozycji, na które chyba się zdecyduję.

  • Już nie mogę się doczekać, kiedy będę miała więcej czasu by zasiąść do „Black Mirror”…
    A oglądałaś „Stranger things”? Podobno też dobre…

  • Matko, jak jestem Ci wdzięczna.. Wielką fanką seriali nie jestem, jednak po wakacjach i skończeniu Seksu w wielkim mieście, Narcos i Girls, odkryłam, że lubię sobie do śniadania obejrzeć jeden odcinek równoległej rzeczywistości. Jestem mega ciekawa Divorce, aż się nie mogę doczekać. Black mirror także wydaje się być ciekawy. Chyba sobie zapiszę cały post. Będzie skąd czerpać inspiracje!

    • Dzięki <3

      Miałam kiedyś możliwość bezpośredniego udostępnienia na Twitterze, ale prawie nikt z tego nie korzystał, więc usunęłam ;) Przywrócić?

  • Pingback: Polski Netflix – 21 najlepszych seriali (cz. 1) • Ula Łupińska()

  • Jestem właśnie po całym trzecim (zaczęliśmy od niego bo nie załapaliśmy, że nam Netflix od niego zaczął ;) ) sezonie „Black Mirror”. Bardzo dobry! Myślę, że na pewno obejrzymy też pierwsze dwa.
    Za to po obejrzeniu drugiej serii „House of cards” chyba sobie odpuszczę dalszy ciąg ;)

    • Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii, bo pierwsze dwa sezony (brytyjskie) są inne niż ten trzeci (amerykańsko-brytyjski). Wszyscy zwykle oglądają chronologicznie, mimo że historie między sobą się nie łączą, i później zdania są podzielone. Zastanawia mnie Wasz odbiór :)