Ten złośliwy dopełniacz

Mam taką teorię, że dopełniacz zazdrości mianownikowi i nie umie przeboleć tego, że ciągle jest na drugim miejscu. Dlatego czasem daje nam w kość – z czystej złośliwości! Teorii dotyczących jego zachowania jest zresztą więcej, ale dzisiaj chciałabym skupić się na praktyce i pokazać Wam czarno na białym, jak obchodzić się z naszym niedopieszczonym dopełniaczem. (Oczywiście poniższa nomenklatura jest moja własna i nie powinna być traktowana poważnie – w przeciwieństwie do treści!)

 

DOPEŁNIACZ ZDECYDOWANY

Czyli kiedy w przypadku danego słowa jego forma w dopełniaczu zawsze brzmi tak samo, np.:

  • cale(nie ma tych) cali
  • punkt – (nie ma tego) punktu (NIE: punkta)
  • style(nie ma tych) stylów
  • żale(nie ma tych) żalów
  • żele(nie ma tych) żeli

 

DOPEŁNIACZ NIEZDECYDOWANY

Czyli kiedy w przypadku danego słowa sami możemy sobie wybrać jego formę w dopełniaczu, bo obie są dobre (byle stosować je konsekwentnie!), np.:

  • pokoje(nie ma tych) pokoi lub pokojów
  • profile(nie ma tych) profili lub profilów
  • bóle(nie ma tych) bóli lub bólów
  • naboje – (nie ma tych) naboi lub nabojów
  • napoje – (nie ma tych) napoi lub napojów
  • tramwaj – (nie ma tych) tramwai lub tramwajów
  • weganie – (nie ma tych) wegan lub weganów (analogicznie z wegetarianami)

 

DOPEŁNIACZ ZMIENNY

Czyli kiedy forma dopełniacza zależy od znaczenia konkretnego słowa – przykłady poniżej.

 

LICZBA POJEDYNCZA

  • grafik
    • harmonogram, plan – (nie ma tego) grafiku
    • osoba, artysta, zawód – (nie ma tego) grafika
  • minus
    • znak odejmowania (−) – (nie ma tego) minusa
    • wada, zła strona czegoś – (nie ma tego) minusa lub minusu
  • plus
    • znak dodawania (+) – (nie ma tego) plusa
    • zaleta, dobra strona czegoś – (nie ma tego) plusu lub plusa
  • post
    • wpis w internecie – (nie ma tego) posta
    • okres poszczenia – (nie ma tego) postu
  • przypadek
    • gramatyczny – (nie ma tego) przypadka
    • zdarzenie – (nie ma tego) przypadka lub przypadku
  • świat
    • np. Ziemia albo Nowy Świat (jako Ameryka) – (nie ma tego) świata (oraz kraje Trzeciego Świata)
    • ul. Nowy Świat – (nie znam) Nowego Światu
  • wieczór
    • rodzaj spotkania (np. wieczór autorski) – (nie ma tego) wieczoru
    • pora dnia – (nie ma tego) wieczoru albo wieczora

 

LICZBA MNOGA

  • bale
    • drewniane kloce – (nie ma tych) bali
    • zabawy taneczne – (nie ma tych) balów
  • cele
    • pomieszczenia np. więzienne – (nie ma jednej) celi, (nie ma wielu) cel
    • rzeczy, do których się dąży – (nie ma tych) celów
  • modele
    • wzory, szablony – (nie ma tych) modeli
    • osoba – (nie ma tych) modeli lub modelów
  • króle
    • karty w talii lub zwierzęta – (nie ma tych) króli
    • koronowani władcy – (nie ma tych) królów

Uwaga! Wyjątek (historyczny) stanowi nazwa Święta Trzech Króli. Więcej o tym np. tutaj.

 

DOPEŁNIACZ MYLĄCY

Czyli kiedy nasza intuicja zawodzi, bo często wydaje nam się, że powinno być tak, a dopełniacz twierdzi, że jednak inaczej ;)

  • kalki(nie ma tych) kalk (np. językowych) (NIE: kalek, bo to dopełniacz liczby mnogiej słowa „kaleki”)
  • podeszwy(nie ma tych) podeszew (NIE: podeszw!)
  • tłuszcze – (nie ma tych) tłuszczów (NIE: tłuszczy, bo to dopełniacz liczby pojedynczej słowa „tłuszcza”)

 

Podczas zbierania materiałów do tego wpisu pomyślałam sobie, że narzędnik też czasem potrafi pokazać rogi. Spójrzcie sami:

  • liście – (drzewo z wieloma) liśćmi
  • goście – (idę na obiad z) gośćmi
  • ale: garście – (biorę z życia) garściami

 

Jeśli macie jeszcze jakieś dowody na złośliwość dopełniacza (lub innego przypadka – w tym przypadku właśnie tak odmieniamy ;)), dajcie znać w komentarzach! Stwórzmy razem przewodnik po polskich fochach deklinacyjnych!

 

dopelniacz2Na zdjęciu w nagłówku widać kilka nowości (wszystkie z PWN), które zakupiłam jakiś czas temu do mojej korektorskiej biblioteczki. Od góry:

Ula Łupińska

Dzięki za przeczytanie tekstu! Jeśli Ci się podobał, udostępnij go na Facebooku :) I czekam na Twój komentarz pod tekstem!

  • Na kolosach z morfonologii dawało mi się to we znaki, oj bardzo… :D

    • Może niedługo się okaże, że studenci drukują ten tekst na ściągi… :D

      • SooWoopl

        W poniedziałek mam kolokwium z części mowy, i przyznam, że twój post bardzo mi się przyda! Jesteś wielka. <3

        • Proszę bardzo :) Pamiętaj tylko, że te nazwy dopełniaczy są moje własne, wymyślone na potrzeby tekstu!

          • SooWoopl

            Oczywiście. :)

  • Ewa Dąbrowska

    A czy dopełniacz w liczbie mnogiej słowa „cela” nie będzie brzmiał „cel”? :)

    • Oczywiście masz rację! „Celi” to w liczbie pojedynczej, zaraz zmienię :) Dziękuję!

      • Ewa Dąbrowska

        Cieszę się, że się przydałam ;)

        • Sama bym tego prędko nie wyłapała :))

          • Ewa Dąbrowska

            We własnym tekście najtrudniej wyłapać błąd, wiadomo :)

          • No właśnie! Ale od czego ma się superczytelników :)

  • Podeszew?! Kalk?!
    Odwołuję moją znajomość języka polskiego…

    • Haha, znam to! Rozczarowanie, zaskoczenie, niedowierzanie, złość, a na końcu akceptacja tego stanu rzeczy :D

      • Całę życie unikałam kalek językowych! I teraz mam unikać kalk? To jak talk!

        • Kalk brzmi jak kiślu! Z tym zjedzonym „e” w środku :D

      • Kaleki językowe, hihi

    • O podeszwach wiedziałam, po kalkach zbieram szczękę z podłogi ;)

  • Avonek

    A szpital? Zawsze mam problem czy jadę do szpitala czy szpitalu :)

  • Jako że mam do czynienia ze statkami (pływającymi, nie w kuchni) zawsze frapowała mnie odmiana słowa ‚dziób’:
    dzioba (ptaka)
    dziobu (statku, okrętu, łodzi, żaglówki)
    Czy to ma coś wspólnego z ożywionością, bądź nie, podmiotu odmienianego?

    • I jeden, i drugi dziób jest rodzaju męskiego rzeczowego, każdy w dopełniaczu może być odmieniony jako „dzioba” – z tym, że każdy ma jeszcze dopuszczalną drugą wersję (w statku: dzioba lub dziobu, ptaka: dzioba lub dzióba): http://sjp.pwn.pl/szukaj/dzi%C3%B3b Nie wiem, skąd się biorą te zróżnicowania, nie zajmuję się tym :)

      • Do słownika to ja sam umiem zaglądnąć, zapewniam jednak, że nikt z polskojęzycznej załogi nie powie od dzioba statku, boby dostał w dziób :). No, chyba że zupełne neptki językowe, hihi, kaleki językowe…

  • Monika Kiełb
    • To akurat nieprawda. Nie wiem, na czym pan Malinowski opiera się w artykule ani z którego roku jest ten tekst, ale żaden ze słowników PWN (najnowszy i poprzedni WSO oraz WSPP) nie dopuszcza tej formy. Zgodnie z normą wzorcową obecnie należy mówić wyłącznie „liśćmi”.

  • Pingback: Miesiąc zblogowAny (14/15/16): kwartał zza kurtyny (cz. 1) - Świat zblogowAny()

  • Aleksandra Modrzejewska

    M. podlec – jako osoba podła
    D. podleca :D

    • Aleksandra Modrzejewska

      swoją drogą – „podeszew” mnie zaskoczyło :)

  • Anna Sowińska

    Jeszcze satelita jest dobrym przykładem dopełniacza niezdecydowanego (l.mn. satelit lub satelitów). I boski dopełniacz l.mn. od „podforum” – podforów :-D

  • Malgorzata Zalewska

    Napisz, proszę, też o bierniku. Czasami zaskakuje mnie w książkach jego użycie. Np. wyjął z lodówki ogórek, ja powiedziałabym ogórka. Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za dotychczasowe wpisy.

  • Pingback: Lipcowy remanent, czyli co u mnie było, gdy mnie nie było? • Ula Łupińska()

  • Chcę o coś zapytać, ale boję się, że zanim dojdę do mojej zagwozdki, to zrobię kilkanaście błędów ;) Ryzykuję!

    Często słyszę takie pytanie:
    – Chcesz herbatę/kawę?

    Czyż, tę herbatę/kawę nie powinno się odmieniać inaczej w tym pytaniu?
    – Chcesz herbaty/kawy?

    W końcu „czego chcesz?” a nie „co chcesz?”, prawda?

    • To są świetne pytania :) Jedna i druga odmiana może być dobra, jeśli będzie odpowiednio zastosowana.

      I. Chcesz kawy/herbaty?
      Dopełniacz (chcę kogoś/czegoś) stosujemy w odniesieniu do rzeczowników abstrakcyjnych bądź oznaczających jakąś część. Czyli np. wtedy, gdy chcesz filiżankę kawy/herbaty (lub inną porcję). Albo w ogóle czegoś do picia (np. jakiegoś napoju). Albo wolności słowa. Albo odpoczynku.

      II. Chcesz kawę/herbatę?
      Biernik (chcę kogoś/coś) stosujemy w odniesieniu do rzeczowników konkretnych oznaczających całość. Czyli np. wtedy, gdy po prostu masz ochotę na kawę/herbatę (nie wspominasz o tym, ile jej ma być). Albo chcesz nową sukienkę (nie: nowej sukienki, no bo chyba nie chcesz tylko rękawa?).

      Brzmi to może nieco dziwnie, ale mam nadzieję, że jesteś w stanie w miarę to wyczuć. Oczywiście nie wszystkie czasowniki są takie… dwulicowe ;) – teraz skupiłam się tylko na „chcieć”.

      III. Nie chcę kawy/herbaty
      W zaprzeczeniach stosujemy wyłącznie dopełniacz (kogo/czego).

      IV. Co/czego chcesz?
      Obie konstrukcje są w porządku, choć „co chcesz?” uznaje się za bardziej potoczne w porównaniu do „czego chcesz?” (a więc ta druga jest bardziej zalecana). W pytaniu z zaprzeczeniem wyłącznie „czego nie chcesz?”.

      Przy udzielaniu tej odpowiedzi korzystałam głównie z „Praktycznego słownika łączliwości składniowej czasowników polskich” Stanisława Mędaka oraz poradnika „Polski bez błędów” Magdaleny Tytuły i Marty Łosiak.