WroBlog 2016 i moja prelekcja o blogach specjalistycznych

Było tak, że kiedyś niespodziewanie odezwała się do mnie Kasia i powiedziała, że organizuje WroBlog, taką konferencję dla wrocławskich blogerów. I Kasia stwierdziła, że koniecznie chce, abym tam wystąpiła jako prelegentka, bo wręcz sobie nie wyobraża, że miałoby być inaczej. Że ona we mnie wierzy, że będzie super, że mam już nie marudzić i po prostu przyjechać. A Kasi się nie odmawia! Powiedziałam tylko, że chcę być pierwsza, aby jak najszybciej mieć prelekcję za sobą i już się nie stresować (żebyście wiedzieli, ile to stresu!). Zgodziła się. I tym oto sposobem ostatni weekend sierpnia spędziłam we Wrocławiu.

Jak być może wiecie, był to mój drugi raz we Wrocławiu. To miasto ma jednak coś takiego, że gdy tam przyjeżdżam, jest tak, jakby ktoś wkładał mi ukochane kapcie – i już czuję się jak w domu. Pierwszy dzień weekendu spędziłam na konferencji. Prelegenci byli fantastyczni, atmosfera przesympatyczna, uczestnicy przyjaźni. Jeśli tylko będziecie mieli możliwość – koniecznie wpadajcie na kolejnego WroBloga! Żałuję tylko, że trochę zabrakło mi czasu na rozmowy ze wszystkimi. Myślałam, że nadrobię na afterze, ale… zaczęłam przysypiać już po 22. (Jakimś cudem dotrwałam do północy). Hasztag: starzyludzie. Niedziela natomiast była spokojniejsza, pełna spacerów, wałęsania się po nieznanych uliczkach. Organizatorzy zaprosili nas też na cudowny lunch w restauracji OVO w hotelu DoubleTree by Hilton. Zobaczcie jedno z dań, które jedliśmy:

 

 

Ale nie piszę Wam tego wszystkiego, by zdać pełną relację z tego pobytu (potem jeszcze piłam cydr na Wyspie Słodowej i jadłam wegańską pizzę z Pieca na Szewskiej – to dopiero było!). Obiecałam, że stworzę na blogu wszyscy uczestnicy znajdą moją prelekcję z WroBloga – gdyby zechcieli sobie przypomnieć to, co miałam do przekazania.

Opowiadałam tam o byciu specjalistą (czyli po prostu osobą, która się na czymś zna) w internecie i o blogowaniu specjalistycznym ze swojej perspektywy. Jest to perspektywa wciąż bardzo początkująca, ponieważ ten blog nie ma jeszcze roku (ale to już za chwilę!). W prezentacji poniżej zawarłam swoje najważniejsze myśli – jeśli jednak macie jakieś pytania, chętnie na nie odpowiem i podzielę się swoim doświadczeniem w byciu blogerem edukacyjnym.

 

 

 

Ula Łupińska

Dzięki za przeczytanie tekstu! Jeśli Ci się podobał, udostępnij go na Facebooku :) I czekam na Twój komentarz pod tekstem!